Podróże
Vademecum Stylu
Kultura

Wybierz coś dla siebie

Risotto z boczniakami | Przepis

 

Naukowcy przekonują, że boczniaki obniżają poziom cukru i cholesterolu, a nawet niszczą komórki nowotworowe. Warto po nie sięgać, ponieważ są proste w przygotowaniu i pozwalają wyczarować dziesiątki dań. Idealnie sprawdzają się w risotto.

 

Risotto z boczniakami przepis, dania z boczniaków
Risotto z boczniakami fot. SoShe.pl

Składniki

  • 400 g świeżych boczniaków
  • 200 g ryżu do risotto
  • 1 duża cebula
  • 60 g masła (w wersji wegetariańskiej można zamienić oliwą z oliwek)
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • sól morska 
  • biały pieprz
  • ser parmezan - ilość według upodobań

Sposób wykonania


Przygotować boczniaki. Nie wymagają obierania, wystarczy je umyć, ale dość szybko, by nie nasiąkły wodą. Po opłukaniu boczniaki pokroić w paski.
Cebulę pokroić w drobną kostkę. Wrzucić ją do garnka i zeszklić na maśle, dodać boczniaki. Kiedy cebula będzie miękka, dodać ryż i chwilę smażyć, ciągle mieszając. Po 2-3 minutach dodać  pierwszą część gorącego bulionu, kiedy zostanie wchłonięta, dodać kolejną część. Po wykorzystaniu całego bulionu doprawić całość do smaku solą i pieprzem. Ryż powinien gotować się zgodnie z informacją podaną na opakowaniu. Zwykle jest to 15 minut.
* Jeśli risotto będzie zbyt gęste, należy dodać nieco więcej bulionu lub wrzącej wody. Ale uwaga, jeśli zauważymy, że bulionu jest zbyt dużo i może on niebezpiecznie rozrzedzić danie, nie dodawajmy całości.

Jeśli nie dbamy o linię, śmiało możemy dodać kolejną łyżkę masła, risotto będzie bardziej kremowe.
Serwujemy, a na talerzu posypujemy parmezanem i szczypiorkiem (opcjonalnie). Ile kto lubi!

Adidas Superstar. Gwiazda z trzema paskami


Choć mają blisko 50 lat, wciąż wyglądają świeżo. Moda na Adidas Superstar nie mija, są ozdobą miejskich ulic i niekwestionowaną gwiazdą marki z trzema paskami. Noszą je gwiazdy rocka, gimnazjaliści, dojrzałe panie i starsi panowie. 

 

Adidas Superstar to model, który pasuje niemal do wszystkiego i odpowiedni jest niemal na każdą okazję. Również dla mnie. Często podróżuję, dużo chodzę. Od dawna szukałam wygodnych butów, w których mogłabym przemierzyć świat. Takich, które nie zmęczą nóg w podróży, sprawdzą się latem, ale też o innych porach roku. Postawiłam na sprawdzoną markę i sprawdzony model, bo przecież klasyka broni się sama. Jak narodziła się legenda i gdzie kupić Superstary w okazyjnej cenie? Oto odpowiedź.


Gdzie kupić Adidas Superstar, Footway
Superstary mają blisko 50 lat fot. SoShe.pl

Trudno w to uwierzyć, ale Superstary zadebiutowały w 1969 roku i niewiele różniły się od dzisiejszych modeli. Wykonane były ze skóry i wyposażone w gumową osłonę palców przypominającą "muszlę". Były to pierwsze niskie buty stworzone do koszykówki. Szybko pokochały je najjaśniejsze gwiazdy ligi NBA. Jednak ponieważ koszykarze mogli dostać je wyłącznie za okazaniem legitymacji sportowej, do końca więc nikt nie wie, kiedy wkradły się na modowe salony. Pewnie po tym, jak zespół RUN D.M.C. z miłości do marki napisał utwór "My Adidas".

Buty, choć popularne przez lata, zniknęły ze sklepowych półek na dekadę. Fani tęsknili, więc marka w 2015 roku wskrzesiła do życia Superstary, które powtórzyły dawny sukces - stały się najbardziej rozpoznawalnym modelem firmy, częścią miejskiego folkloru i ponownie znalazły się na szczytach list najchętniej noszonych butów na świecie.

Superstary można nosić ze wszystkim. Są uniwersalne i ponadczasowe. To model dedykowany miłośnikom dobrego gustu i swobodnej elegancji, lubiącym stroje w konwencji casualowo-streetowej nonszalancji. Prezentują się niezwykle stylowo, nie dziwi więc, że są punktem obowiązkowym na liście zakupów każdego, kto choć trochę interesuje się modą. Po prawie 50 latach od premiery nadal są superpopularne, wręcz kultowe. Dzisiejsze Superstary są uwspółcześnioną wersją najpopularniejszego modelu Adidasa. Klasyki dostały drugie życie w postaci kolorowych modeli, kolorowych pasków i ciekawych detali, można zaszaleć. Mnie skusiły złote detale.


Gdzie kupić Adidas Superstar, footway
fot. SoShe.pl
Gdzie kupić Adidas Superstar
fot. SoShe.pl
Gdzie kupić Adidas Superstar
fot. SoShe.pl

 

Gdzie kupić oryginalne buty Adidas Superstar?


Jeśli na to pytanie przychodzi Wam na myśl odpowiedź, że w sklepie - macie rację i jej nie macie. Problem bowiem w tym, iż nie tak łatwo kupić to konkretne obuwie. Trzeba się sporo naszukać, mieć czas, by odwiedzić kilka sklepów. Jeśli jeszcze, jak mi, przyjdzie Wam do głowy, złowienie bardziej wyszukanego modelu, poszukiwań może nie być końca.
W takiej sytuacji zbawieniem okazują się sklepy internetowe. Zakupy w nich to przyjemność - nie ma kolejek, zakupy można robić nawet w piżamie!

Największą jednak zaletą tych sklepów jest to, że jest w nich poszukiwany przez nas towar. Ja szukałam butów, dlatego postanowiłam skorzystać z usług sklepu obuwniczego. Superstary ze złotymi paskami znalazłam na Footway. To szwedzka firma, która od 2010 roku prowadzi sprzedaż butów online. Mają sklepy internetowe w 11 krajach europejskich.

Jest tu w czym wybierać. W ofercie sklepu jest ponad 600 marek - od New Balance, Adidas po Timberland, Vagabond, Birkenstock, Vans , Converse czy Ugg. Kuszą promocje, zdarzają się świetne okazje cenowe, można więc kupić markowe buty po okazyjnej cenie. W wyborze pomaga wyszukiwarka, której można określić rozmiar buta, przeznaczenie, albo od razu markę. To pozwala zawęzić asortyment i skrócić czas poszukiwać. Poruszanie się po stronie sklepu jest intuicyjne i przyjemne.

Dostawa


Niedawno złożyłam zamówienie w jednym z popularniejszych sklepów internetowych (i stacjonarnych zarazem). Na przesyłkę czekałam trzy tygodnie. Doceniam więc, kiedy coś, co zamówię w sieci, przychodzi do mnie szybko. Tu na przesyłkę jest ekspresowa, co nie było dla mnie do końca oczywiste, ponieważ siedziba firmy mieści się w Szwecji. Tymczasem dostarczenie towaru trwa zaledwie jeden dzień roboczy. O miejscu pobytu przesyłki byłam informowana na bieżąco.

Opakowanie


Gdzie kupić Adidas Superstar, footway
fot. SoShe.pl

Pudełka z butami pakowane są w fioletowe torby - kiedy przychodzi kurier, nie ma wątpliwości, co jest w środku.

Zwroty


Zamawianie towaru w sieci jest trochę jak ruletka, szczególnie jeśli nie znamy dokładnego rozmiaru obuwia. Ja ze swoim nie miałam kłopotu (rozmiar 391/3 to dla Superstarów typowe 39), trafiłam idealnie, jednak gdyby mi się to nie udało, nie miałabym kłopotu z oddaniem butów do sklepu. W paczce znajduje się zwrotny list przewozowy, wystarczy zamówić kuriera i oddać buty. Zwroty w sklepie są bezpłatne, można odesłać buty nie narażając się na dodatkowe koszty.

Przyznam, że nie słyszałam wcześniej o sklepie Footway, ale pozakupach jestem pod wrażeniem świadczonych usług. Podoba mi się asortyment sklepu i szybka dostawa. Kto ma ochotę zafundować sobie parę Adidas Superstar, niech klika tutaj -> KLIK

Gdzie kupić Adidas Superstar, footway
fot. SoShe.pl

P.S Wpis powstał we współpracy ze sklepem internetowym Footway.
Wszystkie wyrażone w nim opinie są moimi własnymi.


Władysławowo | Czerwone Żagle, czyli najlepsze wakacje nad morzem


To trochę zabawne, że mieszkając w Gdańsku, cieszę się jak dziecko, kiedy mam możliwość spędzenia kilku dni nad morzem. Prawda jest jednak taka, że niezbyt często mam możliwość ucieczki nad wielką wodę, choć jest ona w zasięgu ręki. Odkrycie Czerwonych Żagli we Władysławowie (a precyzyjniej w pobliskim Chłapowie) było więc dla mnie jak objawienie. Kiedy chcę oderwać się od szarej rzeczywistości, wpadam tu na weekend lub kilka dni. Jest tu wszystko, czego potrzebuję - wspaniałe miejsce do wypoczynku, dobra energia i święty spokój.


Czerwone Żagle to takie miejsce, w którym nie planujesz się zakochać, ale po wizycie szybko stwierdzasz, że chcesz tu wrócić. Wiem, że nie jestem jedyną osobą, która zarezerwowała tu pobyt wielokrotnie. I wcale się temu nie dziwię. 


Czerwone Żagle fot. SoShe.pl


Swych gości od progu witają przemili właściciele i tak jest już przez cały pobyt. Ela i Tomek, którzy stworzyli Czerwone Żagle, to świetna, bardzo miła, pomocna i sympatyczna para. W ich towarzystwie trudno poczuć dyskomfort. I to jeden z powodów, dla których bywam w tym miejscu regularnie, o każdej porze roku. Lato jest tu piękne, ale zaręczam Wam, że jesienią czy zimą poczujecie się tu równie fantastycznie. Wiatr przywiewa cenny jod. Jest rześko, zdrowo. Poza tym na w okolicy trudno się nudzić. Na Kaszubach wiele jest miejsc, których nie można pominąć.

Ela i Tomek stworzyli miejsce rodzinne. Cały kompleks to pięć apartamentów. Są niemal bliźniacze - piszę niemal, ponieważ jeden z nich ma podwyższony standard (posiada zmywarkę, ekspres do kawy). Każdy apartament jest dwupoziomowy, przeznaczony dla sześciu osób. Na pierwszym poziomie znajduje się salon wyposażony w wygodny, rozkładany narożnik, stół dla sześciu osób i kominek, który promieniuje ciepłem, tworząc magiczny klimat. Brzmi dobrze, prawda? Przy stole z powodzeniem zmieści się rodzina, która może ugotować posiłek w znajdującej się obok kuchni, wyposażonej w najważniejsze sprzęty. Może zasmakuje Wam ryba, którą przygotujecie tu samodzielnie, a którą wcześniej kupicie w porcie we Władysławowie? Polecam, spróbujcie. Pichcić też można na zewnętrznym grillu znajdującym się w ogrodzie przed apartamentami. Fanów tej rozrywki nie brakuje i trudno się temu dziwić. Niektórzy grillują nawet zimą.



nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Czerwone Żagle fot. SoShe.pl
nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Czerwone Żagle fot. SoShe.pl
nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Czerwone Żagle fot. SoShe.pl
nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Czerwone Żagle fot. SoShe.pl
nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Czerwone Żagle fot. SoShe.pl
nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Czerwone Żagle fot. SoShe.pl
nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Czerwone Żagle fot. SoShe.pl


Wróćmy do apartamentów - poza kuchnią na parterze jest przytulna łazienka. Na górze natomiast miejsce znalazły dwie sypialnie z wyjątkowo wygodnymi łóżkami, których pozazdrościć może niejeden pięciogwiazdkowy hotel. Uwierzcie, wiem, co piszę. Jeśli potrzebujecie łóżeczka dla dziecka, powiedzcie o tym podczas rezerwacji, nie będzie z tym problemu. Ubrania natomiast zmieszczą się w pojemnej szafie, do której dostęp mają wszyscy mieszkający w apartamencie.
Apartamenty są bardzo gustownie urządzone, pełne ciekawych detali, pachną nowością. Dominuje biel i drewniane akcenty, które w połączeniu z widokiem na naturę tworzą relaksującą harmonię. W każdym pokoju jest mała biblioteczka, prasa. Kto po wypoczynku na plaży nie ma ochoty na oglądanie telewizji czy patrzenie w kominek, może czytać.
Strefą relaksu jest taras, na który wychodzi się wprost z  dolnego poziomu. Przed budynkiem jest przepięknie zagospodarowany mały teren zielony z placem zabaw dla dzieci, obok parking dla samochodów.

To miejsce rodzinne, dla osób, które szukają odpowiedzi na pytanie "gdzie na weekend (wakacje) z dziećmi". Ale to też idealne miejsce na ucieczkę od codzienności bez pociech. W czasie ostatnich pobytów spotkałam tu kilka par, narzeczonych i małżeństwa z długim stażem. Jedni wypoczywali na miejscu, albo na pobliskiej plaży, która jest tu piękna, szeroka, zalana złocistym piaskiem skrzypiącym pod nogami. Inni penetrują teren - najpopularniejsze szlaki wiodą do Helu, w stronę Jastrzębiej Góry, albo do Trójmiasta.

O tym, co dla mnie najważniejsze, napiszę na końcu. Do Czerwonych Żagli można przyjechać ze zwierzakiem - psem, kotem, nawet rybką, jeśli ktoś ma taki pomysł. Od dawna towarzyszem naszych podróży jest Moby, dziewięcioletni maltańczyk. Bywał w wielu hotelach w całej Polsce. Czerwone Żagle poznał już doskonale, podobnie jak czworonożne gospodynie tego miejsca - Fibi i Herę, piękne panny rasy samoyed. Każdy więc znalazł towarzystwo dla siebie.

Czy polecam Czerwone Żagle? Oczywiście! Jestem zdania, że to jedno z najlepszych miejsc na weekend nad morzem w okolicach Gdańska - dojazd zajmuje zaledwie godzinę.



Adres
Czerwone Żagle
ul. Sobótki14
84-120 Chłapowo

czerwonezagle.pl  


nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Czerwone Żagle fot. SoShe.pl
nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Czerwone Żagle fot. SoShe.pl
nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Droga na plażę w Chłapowie  fot. SoShe.pl
Droga na plażę w Chłapowie fot. SoShe.pl
Szeroka plaża w Chłapowie fot. SoShe.pl
nad morze z dziećmi, wakacje z dzieckiem, władysławowo tanie noclegi, władysławowo noclegi domki, władysławowo noclegi blisko morza, władysławowo noclegi całoroczne, nocleg nad Bałtykiem, Czerwone Żagle domki, apartamenty we Władysławowie, gdzie na wakacje we Władysławowie
Piękne wieczory w Czerwonych Żaglach fot. SoShe.pl




Łzy delfina, których nie zobaczysz


Wyobraź sobie, że zamknięto cię w małym pomieszczeniu, choć tak naprawdę do życia potrzebujesz dużej przestrzeni. Dookoła słyszysz przeszywający mózg dźwięk dziesiątek wrzeszczących ludzi, choć twój słuch jest jednym z najczulszych, jakie posiada żyjące na tym świecie stworzenie. Przed nosem widzisz nawałnicę rąk, a w każdej mały kawałek pożywienia, o które musisz błagać. Jesteś spokojny, ponieważ nafaszerowali cię odpowiednimi środkami. Na koniec dla swych oprawców będziesz musiał zatańczyć, albo dać im "całusa". Dziesiątki całusów. Tak każdego dnia.


Przywieziona z wakacji fotka z uśmiechniętym delfinem niejednego znajomego z fejsa wprawi w osłupienie przemieszane z zazdrością. 10 lat temu sama pokusiłam się o zafundowanie sobie takiej rozrywki, a może na swoje usprawiedliwienie dodam, że zostałam na nie zaproszona. Teraz się tego wstydzę. Mam świadomość, jak wielkim cierpieniem dla delfinów okupione jest zabawianie publiki. Szczęśliwe dzikie zwierzęta to wolne zwierzęta, a w parkach rozrywki szczęście widać tylko na twarzach ludzi. Niestety.



Show z udziałem delfinów są równie pouczające, jak pokazywanie Myszki Miki, by edukować o prawdziwych myszach.
Ric O’Barry, Założyciel/Dyrektor Dolphin Project

Delfin, czyli...

delfiny inteligencja, Podróże, Kobiecym okiem, delfinarium Europa, delfiny w delfinarium, Delfinoterapia jak wygląda, rzeź delfinów, polowanie na delfiny, gdzie zobaczyć delfiny,  delfiny ciekawostki,
***

 


Delfiny są samoświadome, używają własnego języka, nadają sobie imiona, rozwijają bliskie relacje z najbliższymi i członkami swojej grupy. Pojedynczy osobnik w grupie odgrywa ważną rolę w zapewnieniu zdrowia i dobrego samopoczucia każdego z osobna, a wielopokoleniowe rodziny często pozostają razem na całe życie. Panuje między nimi silna więź, wiążą się w pary na całe życie. Starsi członkowie uczą młodych przełomowych umiejętności przetrwania i z pokolenia na pokolenie przekazują życiową wiedzę. Miewają różne nastroje i charaktery, potrafią się bawić i wyrażać smutek. Udowodniono zresztą, że wykazują się umiejętnościami, które pozwalają uznać je najbardziej inteligentnymi zwierzętami żyjące na naszej planecie. Są drugie w kolejce, tuż za ludźmi.
Są bystre. Jedną z ich najbardziej pożądanych (dla człowieka) cech jest zdolność naśladowania oraz uczenia się. To ich przekleństwo, podobnie jak budowa pyska imitująca ludzki uśmiech.

Rozrywka, która przynosi śmierć


Wykorzystywanie delfinów w przemyśle turystycznym jest bardzo dochodowym biznesem. Ostrożne szacunki mówią o zysku sięgającym miliarda dolarów. Jedna osoba za wejście do parku, w którym przebywają delfiny, płaci ok. 25 euro, za możliwość spędzenia z nimi w wodzie 5 minut, wydaje kolejne 100 euro.

By na zwierzętach zarabiać, trzeba złamać charakter tych towarzyskich, szukających kontaktu z ludźmi stworzeń. Delfiny zamknięte w parkach umieszczane są w nieznanych sobie grupach, z delfinami, które pochodzą z różnych rodzin, co uniemożliwia im komunikację między sobą. Ograniczona przestrzeń wywołuje agresję i frustrację. W niewielkich zbiornikach zwierzęta nie mogą liczyć na odpowiednią stymulację umysłową lub rozrywkę.

Większość delfinów zamieszkuje otwarty ocean. Na wolności przepływają dziennie około 100 km. W niewoli, uwięzione w płytkich basenach, kręcą się w kółko. Długie zamknięcie w małych basenach prowadzi często do depresji i samookaleczeń. Zwierzęta uderzają głowami o ściany zbiorników i obgryzają  je, przez co tracą zęby. Pogrążone w depresji mogą też unosić się bezwładnie na powierzchni wody. Zbiorniki, w których się je zamyka, są często silnie chlorowane, a pływanie w takiej wodzie powoduje trwałe uszkodzenie wzroku u zwierząt.

Dlatego, by złagodzić frustrację niewoli, wiele uwięzionych delfinów jest regularnie faszerowanych lekami przeciwdepresyjnymi. Rutynowo "leczone" silnymi środkami są niemal wszystkie delfiny. 

Ponieważ zbiorniki są zbyt płytkie, by zwierzęta mogły w nich głęboko nurkować, delfiny w niewoli często doświadczają nadmiernego wystawienia na działanie słońca, a to skutkuje oparzeniami słonecznymi i powstawaniem pęcherzy. Podaje im się więc leki przeciw owrzodzeniom.

Są też miejsca, w których woda jest pełna bakterii, a turyści bez opamiętania wrzucają do niej śmieci, stwarzając delfinom ryzyko zadławienia. Z kolei delfinaria usytuowane w lagunach morskich, w pobliżu portów, gromadzą paliwo wypływające ze statków. Choć właściciele tych miejsc wmawiają turystom, że są to warunki zbliżone do naturalnych, w rzeczywistości jest to zwykła bajka.

Dotykane przez setki rąk, bardzo cierpią. Badacze twierdzą, że ludzki dotyk jest dla nich jedną z największych tortur. Również "pluskanie" z ludźmi to dla nich żadna rozrywka, ale z głodu potrafią zrobić wszystko.

Jest jeszcze hałas - głośna muzyka, dźwięk gwizdków i trąbek, rozkrzyczanych dzieci - przynoszą kolejne cierpienia. Dla zwierząt, których głównym zmysłem jest słuch, tak ogromny jazgot to istne piekło.

Tak poluje się na delfiny


Popyt na obcowanie z delfinami sprawia, że programy hodowlane w niewoli stały się powszechne. Mimo tego duża część delfinów, które spotyka się w delfinariach, pochodzi z dzikich polowań. Mówi się, a są to bardzo ostrożne szacunki, że na jednego delfina złapanego do delfinarium przypada pięć zabitych. 

Połowy delfinów odbywają się głównie w pobliżu Japonii i Kuby. To nic innego, jak zwykła masakra.  W swym naturalnym środowisku delfiny towarzyszą rannemu lub choremu osobnikowi, pomagając mu utrzymywać się na powierzchni, aż do jego śmierci. To przywiązanie do rodziny ludzie wykorzystują w najokrutniejszy sposób. Połowy odbywają się na płytkich wodach oceanu. Poławiacze wabią delfiny, by harpunami i długimi nożami na drzewcach ranić kilka osobników. Za zranionym przez człowieka delfinem płynie całe stado, by w naturalny sposób nieść im pomoc. Łodzie ścigają stada delfinów aż do ich wycieńczenia i sprowadzają na mielizny. Zagonione w ślepy róg są mordowane i łapane, będąc świadkami śmierci swoich najbliższych, do których są mocno przywiązane.

W zatoce Taiji, w Japonii, od XVII wieku rzeź delfinów uznawana jest za rytuał i tradycję. Mord odbywa się systematycznie. Dziesiątki rybaków paraliżują delfiny wywołując ogromny hałas, który robią uderzając metalowymi przedmiotami w zanurzone w wodzie długie rury. Rozchodzący się w wodzie przerażający dźwięk ogłusza delfiny, utrudniając im komunikację i przeraża tak bardzo, że nie są w stanie znaleźć drogi ucieczki. Rybacy zaganiają setki delfinów do odgrodzonej sieciami zatoki, następnie masowo szlachtują zwierzęta. Te, które zginą trafiają do sklepów mięsnych i restauracji. Delfiny, które przeżyją sprzedawane są do parków wodnych na całym świecie.

Do delfinariów trafiają zwierzęta, które przetrwają "łapankę". Po polowaniu są osłabione i zranione. Po łapance bywa, że w niewoli nie są w stanie przetrwać nawet tygodnia lub umierają w ciągu kilku miesięcy. Najsilniejsze, najbardziej odporne osobniki przeżywają w delfinariach zwykle do sześciu lat. Każdego dnia torturowane. Na wolności dożyłyby wieku 60 lat.

Niewolnicy od urodzenia


Część zwierząt rodzi się w niewoli. Jednak hodowla jest równie okrutna. Na dolphinproject.com przeczytać można, że w 2017 r. w niewoli urodziło się 46 waleni - 6 było martwych lub poronionych, a kolejnych 8 zmarło krótko po urodzeniu. Te, które przetrwają, oddzielane są swoich matek, by szybko móc je wdrożyć do pracy.

W niewoli zaczyna się je poddawać różnym inwazyjnym operacjom. Jest to choćby tubing, czyli zmuszanie delfinów do zaakceptowania wprowadzania specjalnej rurki do żołądka. Jeśli zwierzę jest chore, w ten sposób jest karmione siłą.


delfiny inteligencja, Podróże, Kobiecym okiem, delfinarium Europa, delfiny w delfinarium, Delfinoterapia jak wygląda, rzeź delfinów, polowanie na delfiny, gdzie zobaczyć delfiny,  delfiny ciekawostki,
***

By wykonywały polecenia trenerów, zwierzęta często są głodzone i bite. Zmusza się je do pływania z turystami, choć są poranione i mają wyraźne objawy fizycznego przepracowania. Ich ciała pełne są otarć dokonanych przez ludzi. Zerknijcie na dzioby, na których od popychania ludzi po wodzie, łapania i "pocałunków" do zdjęć, widać zdartą skórę. Z drugiej strony, jeśli nie pozwolą uwiesić się turystom na płetwie, nie pchają nosami ludzi przez wodę lub ich nie "całują", nie jedzą.

W delfinariach każdego dnia mogą mieć bezpośredni kontakt z ponad 50 turystami. Kiedy są głodne,  zrobią wszystko, co im się każe. Bywają miejsca, w których to turystom pozwala się karmić delfiny. Zwierzęta są głodne, więc wchodzą w interakcję z odwiedzającymi park. Porcje ryb, które otrzymują i w tym przypadku są małe, więc delfiny stale wracają po więcej i wytrzymują szturchanie i dotyk tysięcy rąk na swoim ciele.

W niekontrolowanym chaotycznym środowisku łatwo o dramat. Zestresowane i sfrustrowane zwierzęta bywają agresywne. Jeśli dodamy do tego rozwrzeszczany tłum, z którym mają styczność, mamy gotową receptę na katastrofę. Znanych jest wiele przypadków okaleczeń ludzi przez delfiny przebywające w niewoli. Trzeba więc mieć na uwadze, że sfrustrowane zwierzę o masie 80 kg może spowodować poważne obrażenia u człowieka. Tymczasem parki wodne biorą niewielką lub żadną odpowiedzialność za wszystko, co może pójść nie tak. Właśnie dlatego wiele z nich przed spotkaniem z delfinami każe podpisać oświadczenie o zrzeczeniu się wszelkich roszczeń w razie ataku delfina. Z drugiej strony jest bardzo niewiele przypadków, jeśli w ogóle istnieją, by delfiny żyjące w swym naturalnym środowisku skrzywdziły człowieka. To bardzo przyjazne stworzenia, które potrafią nieść ludziom pomoc.

Nie ma szczęśliwych uwięzionych dzikich zwierząt, nawet w najpiękniejszych akwariach czy parkach. Nie ma też czegoś, co z punktu widzenia turysty można nazwać starannym wyborem miejsca, w którym znajdują się zwierzęta. Żadne delfinarium nie jest w stanie zapewnić delfinom warunków, które umożliwiają im zdrowie, zrównoważone życie. Trzeba mieć świadomość, iż wiele miejsc, w których przetrzymuje się delfiny, działa pod przykrywką ośrodków rehabilitacji lub schronisk. Tymczasem prawdziwe miejsca rehabilitacji lub schroniska zwierząt nie zarabiają, organizując pokazy ich umiejętności, nie stanowią atrakcji turystycznej. Zwykły Kowalski nie ma tam też możliwości dotknięcia zwierząt. Tam, gdzie się do tego dopuszcza, delfiny nie są ratowane, są zwykłą maszynką do zarabiania pieniędzy.

Gdzie zobaczyć delfiny?


Gdyby w interesie twórców parków wodnych ze zwierzętami leżało tylko i wyłącznie dobro zwierząt, byłyby nazywane lecznicami, a ich odwiedzanie nie przynosiłoby właścicielom takich miejsc korzyści majątkowych. Dlatego im więcej osób zrezygnuje z odwiedzania delfinariów, tym mniejsze będzie zapotrzebowanie na łapanie tych zwierząt, to dość logiczne. Ale... Nie oznacza to przecież, że delfina nie można zobaczyć w ogóle. Jeśli chcecie się z nimi spotkać, poszukajcie okazji, by wypłynąć w ocean i zobaczyć dzikie delfiny w ich naturalnym środowisku. Nie będziecie mieli możliwości  dotknięcia ich i nie zakłócicie ich spokoju, ale jest szansa, że zobaczycie je z całkiem bliska. Delfiny są bardzo ciekawskimi i towarzyskimi zwierzętami, chętnie podpływają do łodzi, na których są ludzie. Tam, gdzie występuje obfitość pożywienia, stada często łączą się, tworząc super stada liczące ponad 1000 delfinów. To widok wart miliony.

M.

Korzystałam m.in z dolphinproject.com

Wybielanie zębów w domu. 6 sposobów na białe zęby


Co zrobić, żeby mieć białe zęby, ale ich nie stracić? To dość istotne pytanie, szczególnie teraz, kiedy  wybielanie zębów stało się najbardziej wymaganą procedurą stomatologiczną. Współczesne technologie dają nam wiele możliwości. Na rynku wiele jest metod pozwalających uzyskać znakomity efekt. Szansę na białe zęby dają też domowe sposoby. Warto się nad nimi pochylić.


Na początku zaznaczam, że reakcja każdego z nas na leczenie jest (zawsze!) indywidualna, dlatego specjaliści wzbraniają się od konkretnego określenia, która terapia jest lepsza a która gorsza. Również w stomatologii estetycznej nie jest to możliwe. Oczywiście doświadczony lekarz dentysta potrafi odpowiednio dopasować preparat i metodę, która dla konkretnego pacjenta jest najskuteczniejsza, dlatego wybielanie najlepiej przeprowadzać pod jego kontrolą. Dlaczego? Choćby z tego powodu, iż inaczej wybiela się zęby z przebarwieniami po tetracyklinach, a inaczej nie zniszczone zęby osoby młodej. Różnie też wybiela się zęby żywe czy martwe. Co jeszcze? Nasz naturalny kolor zależy od uwarunkowań genetycznych i nie zawsze jest śnieżnobiały.

wybielanie zębów domowe sposoby, wybielanie zębów sodą, wybielanie zębów węglem, wybielanie zębów kurkumą, domowe sposoby wybielanie zębów soda, wybielanie zębów w domu kurkuma, jak wzmocnić zęby
fot. SoShe.pl

 

Pod kontrolą lekarza stomatologa w czasie wykonywania procedury wybielanie jest najbezpieczniejsze, i o tym zawsze musimy pamiętać. Poza tym duża część przebarwień to zmiany na powierzchni szkliwa lub na powierzchni płytki nazębnej. Łatwo je zlikwidować w czasie usuwania kamienia nazębnego i piaskowania, a nawet czasie codziennych codziennego mycia zębów.



Czytaj też
Retix. C | Terapia odmładzająca i odbudowująca skórę twarzy, szyi i dekoltu. Krok po kroku 
Olejek z dzikiej róży - kosmetyk idealny
Shiseido Benefiance Concentrated Anti-Wrinkle krem pod oczy | Recenzja 
Depilacja laserowa - wady i zalety


Wybielanie zębów w domu. 6 popularnych metod


Przyjmijmy jednak, że nasze zęby są zdrowe, bez ubytków i chcemy je wybielić sposobami domowymi. Wypróbować możemy kilka metod i o każdej z nich warto wcześniej porozmawiać z dentystą, bowiem część z nich nie powinna być często praktykowana przez osoby o wrażliwym uzębieniu.

• Kurkuma

 

Słyszeliście o kurkumie? To dość nowe odkrycie w temacie naturalnego wybielania zębów, choć od dawna wiadomo, że przyprawa ta cechuje się działaniem przeciwgrzybicznym oraz przeciwbakteryjnym - mieszanka wody i kurkumy pomocna jest przy infekcjach jamy ustnej i gardła.
Choć jej żółty kolor tego nie sugeruje, że ma działanie wybielające, tak właśnie jest. Kurkuma (szafran indyjski) posiada właściwości ścierne, czyli jej stosowanie w rezultacie rozjaśnia zęby.
Mieszanką sproszkowanej kurkumy (pół łyżeczki) i pasty do zębów można myć zęby dwa razy w tygodniu. Działa też mieszanka zrobiona z pół łyżeczki kurkumy, łyżki oleju kokosowego i dwóch kropel olejku z mięty lub goździkowego. Taką mieszanką myjemy zęby co trzy dni. Efekty zaczną być zauważalne po regularnym stosowaniu kurkumy.

• Olej kokosowy


Bardzo popularne jest też ssanie oleju kokosowego. O ten metodzie szerzej pisałam tu: Olej kokosowy - naturalna metoda wybielania zębów

• Węgiel aktywny

 

Zęby wybiela też aktywny węgiel, dostępny za ok. 4 zł w każdej aptece. Preparat ten posiada zdolności pochłaniania zanieczyszczeń, stąd używany jest w medycynie jako substancja odtruwająca.
Ma zdolność delikatnego mechanicznego ścierania osadu nazębnego i sprawdzi się u każdego, kto boryka się z osadem po kawie, herbacie, winie, papierosach, barwionych napojach.
Węgiel dostępny jest zarówno w formie tabletek, jak i kapsułek. Użycie kapsułek jest wygodniejsze, ponieważ przed użyciem nie trzeba ich rozgniatać, w przeciwieństwie do tabletek. Stosowanie substancji jest proste - węgiel należy wysypać z plastikowej kapsułki i wymieszać z kilkoma kroplami wody lub oleju kokosowego. Powstałą pastę nakładamy na zęby i pozostawiamy przez 3 minuty. Pocieranie może naruszyć szkliwo, a zęby staną się bardziej wrażliwe, dlatego raczej tego unikamy. Po "zabiegu" zęby myjemy tradycyjną pastą. Węglem myjemy zęby co trzeci dzień lub rzadziej.

• Soda oczyszczona 

 

Soda oczyszczona jest tanim specyfikiem, dlatego tę metodę wybielanie można zaliczyć do najmniej kosztowych. Soda ma możliwość mechanicznego oczyszczania zębów z osadu, ścierając go ze szkliwa. Krótko mówiąc, soda nie wybiela zębów, tylko usuwa z nich zanieczyszczenia.
Jak ją stosować? Najlepiej przed tradycyjnym myciem zębów. Na szczoteczkę nakładamy odrobinę sody, po czym myjemy zęby w tradycyjny sposób. Metoda jest skuteczna, jednak nie należy stosować jej zbyt często, ponieważ może naruszać szkliwo.

• Skórka banana 

 

Czyszczenie (lub mówiąc bardziej precyzyjnie polerowanie) zębów skórką od banana jest kolejną metodą służącą naszym zębom, choć efekty nie są spektakularne i wymagana jest systematyczność. Pozytywne jest jednak to, że minerały zawarte w skórce banana wzmacniają dziąsła i same zęby.
Uwaga! Zęby polerujemy wewnętrzną częścią skórki.

• Woda utleniona

 

Woda utleniona jest roztworem nadtlenku wodoru, używanego podczas profesjonalnych zabiegów w gabinetach stomatologicznych. Jednak stężenie, jakim posługują się stomatolodzy w porównaniu z tym, jakie mamy dostępne do użytku domowego, jest zupełnie inne.
Wystarczy zwykła woda utleniona 3 proc., którą dostaniemy w aptece. Z jej udziałem zrobimy płyn - z pół szklanki wody i ok. 2 łyżek wody utlenionej. Roztworem płuczemy usta, ale nie połykamy wody.
Płukanka dobrze działa po spożyciu czegoś barwiącego zęby - buraków, czerwonego wina, kawy. Oprócz właściwości wybielających woda utleniona działa również antybakteryjnie - pomaga leczyć niweluje niewielkie rany, afty.  Zazwyczaj płukanie jamy ustnej wodą utlenioną nie powoduje skutków ubocznych, choć należy pamiętać, że woda utleniona trzymana zbyt długo w jamie ustnej może podrażnić dziąsła i gardło.

Jakich produktów nie jeść aby mieć białe zęby?

 

Przebarwienia pochodzą najczęściej z pokarmów o intensywnej barwie - czerwonego wina, sosu sojowego, kawy czy  herbaty. Na kolor zębów negatywny wpływ ma też palenie papierosów.

M.

http://tidd.ly/fec3b53



Kaszuby | TOP 10 miejsc, których nie można pominąć


Wybieracie się na Kaszuby, ale na dobrą sprawę nie wiecie, co moglibyście tam robić? Jeśli właśnie tak jest, ten poradnik jest dla Was. Znajdziecie tu informacje o miejscach, bez których zobaczenia Kaszub lepiej nie opuszczać. Zaczynamy!


Blisko 700 jezior, dziesiątki rezerwatów. W przejrzystych wodach pływają sielawy, szczupaki i okonie, a gęste lasy pełne są jagód i grzybów. Kaszuby to miejsce wyjątkowe, z własną historią i tradycją. Idealne na weekend lub na całe wakacje.


Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Kaszuby fot. SoShe.pl



1. Słowiński Park Narodowy. Ruchome Wydmy


Czytaj też
Łódź | 10 miejsc, z których słynie Piotrkowska
Zalipie. Wieś w kwiaty malowana. Najpiękniejsza w Polsce
Gdańsk, Sopot, Gdynia - gdzie na rybę. Subiektywny przewodnik kulinarny 
Kultowe miejsca | Bar Przystań w Sopocie
Sandomierz nie tylko na weekend | Przewodnik po największych atrakcjach miasta
Beksiński w Sanoku. Piękna, straszna opowieść
Słupsk - miasto murali

Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Słowiński Park Narodowy fot. SoShe.pl
Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Słowiński Park Narodowy fot. SoShe.pl


Być może nie będzie Wam łatwo dotrzeć do Słowińskiego Parku Narodowego. Wszystko zależy od miejsca, w którym się zatrzymaliście. Jedno jest jednak pewne - Słowiński Park Narodowy jest wyjątkowy i warto poświęcić nawet cały dzień, by do niego dotrzeć.
Wizytówką tej kaszubskiej pustyni są dochodzące do 40 m wysokości ruchome wydmy, przesuwające się z prędkością nawet do 20 m rocznie. To ewenement przyrodniczy na skalę światową. Spacerując po nich można odnieść wrażenie, że wędruje się po Saharze.
Słowiński Park Narodowy jest położony w odległości 5 km na zachód od Łeby.

2. Chmielno


Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Chmielno fot. SoShe.pl
Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Muzeum Neclów, Chmielno fot. SoShe.pl


Bajeczne widoki serwują jeziora Białe i Kłodno. Również dzięki nim leżące w samym sercu Kaszub Chmielno, nazywane jest kaszubskim Saint-Tropez. Artyści z Trójmiasta i wczasowicze odkryli Chmielno dla siebie blisko sto lat temu. 30 sierpnia 1960 r. właśnie tu odbyło się wesele Elżbiety Chwalibóg i Zbyszka Cybulskiego, jednego z najpopularniejszych i najlepszych aktorów powojennej Polski. Z łatwością znajdziecie pamiątkową tablicę upamiętniającą to wydarzenie.
Zajrzyjcie do pięknego Chmielna. To idealne miejsce do relaksu. Poza malowniczym krajobrazem odkryjecie tu warsztat garncarski rodziny Neclów, działający już od dziesięciu pokoleń. Nauczycie się tam, jak ulepić garnek.
Chmielno znajduje się w powiecie kartuskim, ok. 44 km od Gdańska i 9 km od Kartuz.

3. Strysza Buda. Park miniatur i park gigantów


Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Kaszubski Park Miniatur fot. SoShe.pl


Do Stryszej Budy warto pojechać, by zobaczyć wierne kopie najbardziej charakterystycznych obiektów Kaszub, Polski i świata. Są tu Chrystus z Rio, głowy czterech prezydentów wykute w skale, Wielki Sfinks, krzywa wieża w Pizie, zamek w Bytowie czy kartuską kolegiatę. Każdy z prezentowanych tu obiektów jest dokładnie 25 razy mniejszy od oryginału.
Można tu także przenieść się do krainy olbrzymów. W Parku Gigantów stoi samolot o długości niespełna 40 m. To Tupolew 134A, który dawniej służył we flocie PLL LOT, a na początku lat 90. został wycofany z eksploatacji. Jest to ta sama maszyna, która przez lata stała w Płońsku przy trasie Gdańsk - Warszawa. W Parku Gigantów znalazło się też miejsce na monster truck z ogromnymi kołami i na wielkie owady.


4. Zamek w Łapalicach


Co zobaczyć na Kaszubach, Kaszuby, Kaszuby atrakcje, Kaszuby gdzie z dziećmi, Kaszuby na weekend,
Zamek w Łapalicach fot. SoShe.pl
Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Zamek w Łapalicach fot. SoShe.pl


Na Kaszubach znajdziecie najprawdziwszy zamek - z dziedzińcem, bramą wjazdową, wieloma piętrami, pokojami i oczywiście charakterystycznymi wieżami. To budowla z bardzo zawiłą historią. zamek zaczął powstawać pod koniec lat 80. XX wieku i dziś uważany jest za najmłodszy zamek Europy. Jest też ogromny - pod względem kubatury to jeden z największych tego typu obiektów na Pomorzu. Jest drugi z kolejce, zaraz po zamku w Malborku.
Niestety jest nieukończony, dlatego budowli oficjalnie nie ma, choć turyści dobrze o niej wiedzą.
Zamek znajduje się w pobliżu wsi Łapalice, ok. 5 km na zachód od Kartuz.


5. Kamienne kręgi w Węsiorach


Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Kamienne kręgi w Węsiorach fot. SoShe.pl


Najstarsza udokumentowana wzmianka o Węsiorach pochodzi z roku 1403 roku. Jednak miejsce to jest dużo starsze. W latach 50. XX wieku. odkryto tu 110 pojedynczych grobów i 4 kamienne kręgi (kręgi to regularne koła wyznaczone przez sterczące pionowo duże głazy tzw. stele). Niektórzy są zdania, że miejsce to starsze niż brytyjski Stonehenge. Jest też inna hipoteza - jak twierdzi w swej książce "Kosmiczne miasta w epoce kamiennej" Erich von Däniken, jest to pozostałość dużego kosmicznego lądowiska sprzed kilku tysięcy lat.


6. Szymbark. Dom do góry nogami i najdłuższa deska świata


Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Dom do góry nogami w Szymbarku fot. SoShe.pl


W Szymbarku stoi dom do góry nogami. Z zewnątrz przypomina budynek przewrócony przez wichurę lub tsunami, a w środku zawiera pełne, normalne wyposażenie domu. A właściwie prawie normalne, ponieważ w tym przypadku zwisa ono z sufitu. Do tego przedziwnego budynku wchodzi się przez okno szczytowe i spacerując po suficie przenosi do minionej epoki. Meble tu zgromadzone pochodzą z epoki PRL-u. Miejcie na uwadze, że błędnik tu szaleje, więc nie jest łatwo chodzić po suficie odwróconego domu. Warto jednak doświadczyć tego uczucia.
W Szymbarku jest też najdłuższa deska nie tylko w Polsce, ale też na świecie, którą wpisano do Księgi Rekordów Guinessa. Deska ma 46 m 53 cm długości, 87 cm szerokości.


7. Przywidz. Domki Hobbitów


Co zobaczyć na Kaszubach, Kaszuby, Kaszuby atrakcje, Kaszuby gdzie z dziećmi, Kaszuby na weekend,
Domki Hobbitów w Przywidzu. Fot. SoShe.pl

O Hobbitowych Wzgórzach pisałam już szerzej. O tym zaczarowanym świecie przeczytacie tu -> KLIK. Zajrzyjcie do Przywidza i przenieście się choć na chwilę w hobbitowy świat. Piękne domki porośnięte trawą, z widokiem na rozgrzane słońcem jezioro zachwycają nie tylko dzieci.


8. Wieżyca


Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Wieżyca fot. SoShe.pl


Wieżyca jest największym wzniesieniem Kaszub, wyrastającym 328,6 m.n.p.m. Warto się na nie wdrapać, by zobaczyć najpiękniejszą panoramę w okolicy. Na szczycie stoi wieża licząca aż 182 stopni. Wejście na górę zajmuje ok. 15-20 min. To wycieczka dla tych, którzy nie mają lęku przestrzeni.


9. Fokarium w Helu


Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Fokarium w Helu fot. SoShe.pl


Tego miejsca polecać specjalnie nie trzeba, znane jest w całej Polsce. W Helu znajduje się fokarium, do którego przez cały rok ściągają tłumy.Można tu zobaczyć  foki pluskające się w basenach hodowlanych. Pamiętajmy jednak, że miejsce to nie jest ogrodem zoologicznym ani cyrkiem z tresowanymi zwierzętami. To część placówki naukowo-badawczej – Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego.
Fokarium otwarte jest we wszystkie dni roku. Najlepiej zaplanować wizytę w tym miejscu w porze karmienia, o godz. 11, 14 lub 17. Nie ma potrzeby rezerwacji. Co ważne - obowiązuje zakaz wprowadzania (również wnoszenia) zwierząt na teren placówki. Fokarium znajduje się tuż przy Bulwarze Nadmorskim.


10. Będomin. Muzeum Hymnu Narodowego


Kaszuby co zobaczyć, Kaszuby atrakcje dla dzieci, co zobaczyć na Kaszubach
Muzeum Hymnu Narodowego w Będominie fot. SoShe.pl


W Będominie koło Kościerzyny znajduje się niewielki szlachecki majątek, w którym na świat przyszedł i mieszkał Józef Wybicki, twórca Mazurka Dąbrowskiego, hymnu narodowego.
Barokowy dworek szlachecki należący w latach 1741 - 1783 do rodziny Wybickich to prawdziwa perełka na Kaszubach i całym świecie - znajduje się tu Muzeum Hymnu Narodowego.
Muzeum nazwać można tradycyjnym. Zapoznaje  życiem i działalnością publiczną Wybickiego i z dziejami samego hymnu. Fajna lekcja historii.
Z Kościerzyny dostaniemy się tu drogą DW221 (około 10km) w kierunku Nowej Karczmy.



Mango Lassi | Indyjski klasyk (przepis)


Mango, choć egzotyczne, w naszej kuchni wydaje się już oswojone. Do tego stopnia, że czasami mam wrażenie, że w sklepach łatwiej spotkać dobre mango niż dobre truskawki. A skoro tak już jest, warto wykorzystywać ten żółty jak słońce owoc. Nie dość że smaczny, jest też zdrowy - mango może zapobiec rozwojowi niektórych nowotworów, a także obniżyć poziom cukru i cholesterolu we krwi. 

 

W jaki sposób przygotować Mango Sticky Rice już Wam pisałam. Dzisiaj przepis jeszcze prostszy w przygotowaniu. Oto Mango Lassi, indyjski klasyk, prosty koktajl z mango i jogurtu naturalnego (lub mleka roślinnego), którego przygotowanie zajmuje nie więcej jak pięć minut. Dla dbających o wagę informacja o kaloryczności - mango w 100 g ma ok. 60 kcal.


Mango Lassi przepis, jak zrobić Mango Lassi
Mango Lassi fot. SoShe.pl


Składniki


    • 1 dojrzałe mango (waga po obraniu średnio 300 g, może też też pulpa z mango, około 220 ml)
    • 350 ml kefiru naturalnego (może być maślanka, a w wersji wegetariańskiej mleko kokosowe lub jogurt sojowy)
    • łyżka miodu, syropu klonowego, cukru (opcjonalnie)


      Sposób wykonania 

        

      Czytaj też
      Pierogi z jagodami
      Kanelbullar | Szwedzkie bułeczki cynamonowe
      Germknödel | Austria na talerzuProste ciasto bananowe bez glutenu


      Obrane mango (należy obkroić nożem miąższ usuwając pestkę) przekładamy do blendera, dolewamy jogurt lub mleko kokosowe i miksujemy na jednolitą masę. Jeśli napój jest zbyt gęsty, można dolać odrobinę wody lub mleka. Jeśli chcemy napój dosłodzić, dodajemy miód, syrop klonowy lub cukier.
      Gotowy napój przelewamy do szklanek i podajemy. Smacznego!


      Pierogi z jagodami 
      Gdzie zjeść najlepsze kartacze na Suwalszczyźnie 
      Bar Przystań - kultowe miejsce w Trójmieście 
      Gdańsk, Sopot, Gdynia - Gdzie na rybę. Subiektywny przewodnik kulinarny