Czym jest hygge,

Hygge | Sztuka szczęścia rodem z Danii

lutego 03, 2017 So She 0 Comments


Ostatnio głośno jest o hygge, sztuce szczęścia rodem z Danii. W tym kraju mieszkają bowiem ludzie, którzy w osiąganiu stanu wewnętrznej radości nie mają sobie równych. Uczą więc świat, jak tą radość osiągnąć.


Czy to prawda, że Duńczycy są najszczęśliwszym narodem na świecie? Statystyki potwierdzają, że tak właśnie jest (w 2016 roku zajęli 1. miejsce), ale i bez suchych liczb wiele na to wskazuje. W byciu szczęśliwym pomaga im filozofia pomagająca odnajdywać radość życia w drobnostkach codziennego życia. Sztuka ucząca, jak się wyłączyć w zabieganym świecie, znaleźć czas dla siebie i dla innych. Która skłania, byśmy wzajemnie się sobą opiekowali i wspierali w trudnych sytuacjach, jakie spotykają nas w życiu. Taki koncept pomaga ulepszyć świat, a co za tym idzie, nas samych.

Hygge to wewnętrzna harmonia, dobre samopoczucie, nastrój odprężenia, radość z drobnych przyjemności

Hygge to życie w zgodzie ze sobą i całym światem, wewnętrzna harmonia, dobre samopoczucie, nastrój odprężenia, radość z drobnych przyjemności, bezpieczeństwo, możliwość bycia razem i pozytywne połączenie. To ciepło i bliskość, jakie odnaleźć możemy w najzwyklejszych sytuacjach, dosłownie wszędzie. Definicja ta idealnie wpisuje się w filozofię życiową Skandynawów, jaką jest zadowolenie z tego, co się ma i brak wygórowanych oczekiwań względem życia. By się nim cieszyć, trzeba jednak znaleźć własny klucz do szczęścia. Jest ono bowiem osobiste, jak własne kapcie.

Minimalizm po duńsku

 

Na konsumpcjonizm nie ma tu miejsca. Hygge jest wręcz do niego w opozycji. Uważać więc należy, by filozofii nie zbanalizować i nie spłycić.

Kluczem jest minimalizm, bowiem ogólnie powiedzieć można, iż Dania minimalizmem stoi. Zauważalne jest to na każdym kroku. Duńczycy żyją raczej minimalnie, mniej na pokaz więcej dla siebie. W ich domach dominuje biel, czysta i pozwalająca wyeksponować kolejne proste formy. Moda? Owszem, istnieje, ale ubrania są klasyczne, komfortowe w noszeniu, z dobrych jakościowo materiałów, bywa że luksusowych marek. Liczy się jakość, a nie na ilość.


Wzorcowe otoczenie

 

fot. SoShe.pl
Poczucie harmonii i spełnienie daje Duńczykom przebywanie w ich własnych wnętrzach. Kto z nas nie za skandynawskiego oszczędnego designu? Duński sposób urządzania wnętrz i sposób życia właśnie ten minimalizm odzwierciedla. Dominują proste formy i naturalne, szlachetne materiały. Kluczem do osiągnięcia minimalizmu i harmonii, a co za tym idzie szczęścia we wnętrzach, jest zachowanie równowagi, bo tylko dzięki niej uda się uzyskać w pełni zamierzony efekt. By dom był bardziej hyggelig, czyli ciepły i przytulny, wystarczy jednak rozpalić w kominku, obłożyć sofę miękkimi poduszkami, a na stole ustawić bukiet kwiatów. Co jeszcze? Szczęście we wnętrzach osiągnąć może pomóc może choćby zapalanie świec. Tak jak w Danii, gdzie zużywa się najwięcej świec na mieszkańca w Europie. Świece tworzą przytulną atmosferę, dają poczucie ciepła w niemal każdym wnętrzu. Zapewne dlatego przeciętny Duńczyk zużywa sześć kilogramów wosku rocznie.

Jednak co ważne, rzeczy mogą ułatwiać hygge, ale go nie tworzą. Do tego potrzebny jest człowiek.

Szczęście w kuchni

 

Hygge przenika wszystkie aspekty codzienności i tylko wtedy ma sens. Filozofia obecna jest nie tylko we wspomnianym projektowaniu ubrań czy wnętrz, ale też w gastronomii. Gotowanie to jedna z tych czynności, które mają największy potencjał bycia hygge, a wspólny posiłek z bliskimi tworzy znakomity nastrój do hyggowania. Chwile z bliskimi spędzone przy wspólnym stole dawać mogą szczęście nieporównywalne z niczym.




* Na rynku pojawiła się ostatnio książka "Hygge. Duńska sztuka szczęścia", której autorką jest
Tourell Soderberg Marie


0 komentarze: