dom Versace,

Zabójstwo Versace: American Crime Story - serial, który warto zobaczyć

stycznia 23, 2018 So She 0 Comments


Bez wątpienia jest co oglądać. Na "Zabójstwo Versace: American Crime Story" uwagę powinny zwrócić osoby ceniące twórczość Gianni Versace i ci, którzy lubią filmy oparte na prawdziwych wydarzeniach. To 9-odcinkowy serial, w którym wiemy doskonale, jak się historia zakończy. Jest Gianni Versace, główny bohater i Andrew Cunanan, jego morderca. Jest też ich niewiarygodna relacja.


Na wybiegu pojawiają się kolejno: Linda Evangelista, Christy Turlington, Naomi Campbell, Cindy Crawford. Tanecznym krokiem suną po scenie. Na pokazie Versace jesień/zima 1991 dają niesamowity show,  śpiewając "Freedom! '90" Georga Michaela. Ten pokaz na zawsze zmienił kariery dziewczyn. Niesamowity potencjał modelek jako jeden z pierwszych projektantów zauważył  właśnie Versace, kreując je na wielkie gwiazdy show-biznesu. Trudno dyskutować z faktem, że moda nigdy przedtem ani nigdy potem nie osiągnęła takiej pozycji. Jej częścią był Versace, jedna z najmocniej rozpoznawanych ikon świata mody. Mimo że od tragicznego wydarzenia minęło ponad 20 lat, świat nie zapomniał kim był projektant i co po sobie pozostawił. Po części o tym opowiada film.

Gianni Versace i supermodelki fot. stephanie-seymour.tumblr. com

 


Zacznę od świetnej charakteryzacji Edgara Ramíreza. Zabójca Versace i sam Versace są bardzo podobni. Można mieć uwagi do Penelopy Cruz, która odgrywa rolę Donatelli Versace. Penelopa jest po prostu delikatniejsza. Nieco drażniący jest też jej akcent, choć spotkałam się z głosami, iż jest dokładnie taki, jaki ma siostra projektanta. Nie jest to jednak sprawa kluczowa. Na serial warto zwrócić uwagę nie tylko ze względu na tematyką, ale również dobór obsady. W roli tytułowego Versace występuje Edgar Ramirez, w postać jego kochanka wcielił się piosenkarz Ricky Martin. O Penélope Cruz grającej Donatellę już wspomniałam.

The Crown | Czy warto poświęcić czas na serialowy hit Netflixa?
Najpiękniejsze polskie filmy o miłości
10 najlepszych filmów na święta


Poza aktorami grają tu też wnętrza. Obok przepychu posiadłości Versace nie można przejść obojętnie. Podobnie, jak obok słonecznego klimatu Miami.

dom Versace, Donatella Versace,  kto zabił Versace, Cruz, serial, The Assassination of Gianni Versace, zabójca Versace,  American Crime Story,
fot. materiały promocyjne


Pierwszy odcinek poświęca więcej czasu rodzinie Versace. Serial rozpoczyna się od śmierci Gianniego, od jednej z najbardziej niewyjaśnionych zbrodni popełnionych w świecie elit. Projektant został zamordowany przez jednego ze swoich licznych kochanków. I właśnie morderstwo popełnione przez narcystycznego kłamcę i manipulator, Andrew Cunanana, w 1997 roku w Miami Beach jest punktem wyjścia całej opowieści. Widzimy tu śmierci projektanta, który został zastrzelony przed własnym domem. Zaraz potem cofamy się w czasie, by dowiedzieć się, jak doszło do tej tragedii. Fabuła w dużej części skupia się na psychice pokręconego seryjnego zabójcy, przybliża motywy, jakimi kierował się Andrew Cunanan. Poznajemy historię widzianą z jego z perspektywy, jego wcześniejsze ofiary (oprócz słynnego kreatora pozbawił życia jeszcze cztery inne osoby). Tytułowego bohatera zaczyna być mało.

Sprawy zabójstwa do tej pory nie wyjaśniono. Przede wszystkim dlatego, że Cunanan kilka dni później popełnił samobójstwo. Przypuszcza się, że do dramatu doszło dlatego, iż Versace jako jeden z nielicznych gwiazd przyznawał się do swojego homoseksualizmu. W Ameryce lat 90. Nie było to oczywiste. Projektant prowadził dość kontrowersyjne życie, co również ukazuje serial.

Ciało Andrew Cunanana znaleziono kilka kilometrów od posiadłości Versace.


• American Crime Story: The Assassination of Gianni Versace
(Zabójstwo Versace: American Crime Story) emitowany jest na kanale na FOX.
• Film powstał na podstawie książki "Vulgar Favors: Andrew Cunanan, Gianni Versace, and the Largest Failed Manhunt in U.S. History" autorstwa Maureen Orth
• Pierwszy sezon serialu "American Crime Story" przybliżał kulisy sprawy O.J. Simpsona

0 komentarze: