festiwal murali Łódź,

Murale, wizytówka Łodzi

września 12, 2018 So She 0 Comments



Zastanawiacie się, jak zwiedzać Łódź? Możliwości jest wiele. Co powiecie na wędrówkę szlakiem tutejszych murali?


Wystarczy spędzić tu kilka dni, by zauważyć, że miasto związane z filmem ma do zaproponowania znacznie więcej niż spacer po osławionej Piotrkowskiej i relaks w Manufakturze. Tu rządzi sztuka, a Łódź to raj dla wielbicieli ulicznego street art'u.



   Zastanawiacie się, jak zwiedzać Łódź? Możliwości jest wiele. Co powiecie na wędrówkę szlakiem tutejszych murali?  Wystarczy spędzić tu kilka dni, by zauważyć, że miasto związane z filmem ma do zaproponowania znacznie więcej niż spacer po osławionej Piotrkowskiej i relaks w Manufakturze. Tu rządzi sztuka, a Łódź to raj dla wielbicieli ulicznego street art'u.  Pierwsze wielkoformatowe malowidła na łódzkich kamienicach i blokach pojawiały się jeszcze w czasach PRL-u. Wciąż znaleźć można pamiątki po tamtych czasach, w sumie ok. 40 malowideł. Obok nich już lata temu pojawiły się nowe, zmieniając szare i ponure ściany w kolorowe, ciekawe obrazy. Ożywiły przestrzeń publiczną. Łódzka galeria pod gołym niebem wciąż się rozrasta. Kolorowych murali regularnie przybywa, pojawiają się jak grzyby po deszczu. Do tego stopnia, że wielkoformatowe malarstwo stało się wizytówką miasta. Niedawno powstał tu nawet pierwszy w Polsce i jeden z trzech na świecie mural trójwymiarowy (przy ul. Pomorskiej 93), który najlepiej oglądać po założeniu specjalnych okularów polaryzacyjnych.   Łódź z sukcesem wypromowała się jako miasto murali, chociaż ich liczba nie jest największa w kraju. Tutejsze dzieła wyróżniają się rozmiarami i tematyką. Część malowideł  nawiązuje do otoczenia, inne mają kontekst historyczny. Ich autorami są artyści z całego świata.   Mural „Łódź”, Piotrkowska 152 jest najstarszym wielkoformatowym muralem, jaki tu powstał (nie licząc czasów PRL-u). Co więcej, kiedy go malowano w 2001 roku, był największym muralem na świecie.  Przejście szlakiem tutejszych murali wymaga czasu i trudno podczas jednego spaceru zobaczyć wszystkie, nawet najciekawsze. W Łodzi organizowane są bezpłatne wycieczki ich szlakiem. Jednak moim zdaniem dużą frajdę sprawia odkrywanie ich na własną rękę, bez szczególnego pośpiechu. Jeśli nie dysponujecie czasem poszukajcie murali w ścisłym centrum Łodzi, w okolicy Piotrkowskiej i w bocznych uliczkach, w pobliżu OFF Piotrkowska.  Marta
fot. SoShe.pl



Pierwsze wielkoformatowe malowidła na łódzkich kamienicach i blokach pojawiały się jeszcze w czasach PRL-u. Wciąż znaleźć można pamiątki po tamtych czasach, w sumie ok. 40 malowideł. Obok nich już lata temu pojawiły się nowe, zmieniając szare i ponure ściany w kolorowe, ciekawe obrazy. Ożywiły przestrzeń publiczną. Łódzka galeria pod gołym niebem wciąż się rozrasta. Kolorowych murali regularnie przybywa, pojawiają się jak grzyby po deszczu. Do tego stopnia, że wielkoformatowe malarstwo stało się wizytówką miasta. Niedawno powstał tu nawet pierwszy w Polsce i jeden z trzech na świecie mural trójwymiarowy (przy ul. Pomorskiej 93), który najlepiej oglądać po założeniu specjalnych okularów polaryzacyjnych.

Łódź z sukcesem wypromowała się jako miasto murali, chociaż ich liczba nie jest największa w kraju. Tutejsze dzieła wyróżniają się rozmiarami i tematyką. Część malowideł  nawiązuje do otoczenia, inne mają kontekst historyczny. Ich autorami są artyści z całego świata.


   Zastanawiacie się, jak zwiedzać Łódź? Możliwości jest wiele. Co powiecie na wędrówkę szlakiem tutejszych murali?  Wystarczy spędzić tu kilka dni, by zauważyć, że miasto związane z filmem ma do zaproponowania znacznie więcej niż spacer po osławionej Piotrkowskiej i relaks w Manufakturze. Tu rządzi sztuka, a Łódź to raj dla wielbicieli ulicznego street art'u.  Pierwsze wielkoformatowe malowidła na łódzkich kamienicach i blokach pojawiały się jeszcze w czasach PRL-u. Wciąż znaleźć można pamiątki po tamtych czasach, w sumie ok. 40 malowideł. Obok nich już lata temu pojawiły się nowe, zmieniając szare i ponure ściany w kolorowe, ciekawe obrazy. Ożywiły przestrzeń publiczną. Łódzka galeria pod gołym niebem wciąż się rozrasta. Kolorowych murali regularnie przybywa, pojawiają się jak grzyby po deszczu. Do tego stopnia, że wielkoformatowe malarstwo stało się wizytówką miasta. Niedawno powstał tu nawet pierwszy w Polsce i jeden z trzech na świecie mural trójwymiarowy (przy ul. Pomorskiej 93), który najlepiej oglądać po założeniu specjalnych okularów polaryzacyjnych.   Łódź z sukcesem wypromowała się jako miasto murali, chociaż ich liczba nie jest największa w kraju. Tutejsze dzieła wyróżniają się rozmiarami i tematyką. Część malowideł  nawiązuje do otoczenia, inne mają kontekst historyczny. Ich autorami są artyści z całego świata.   Mural „Łódź”, Piotrkowska 152 jest najstarszym wielkoformatowym muralem, jaki tu powstał (nie licząc czasów PRL-u). Co więcej, kiedy go malowano w 2001 roku, był największym muralem na świecie.  Przejście szlakiem tutejszych murali wymaga czasu i trudno podczas jednego spaceru zobaczyć wszystkie, nawet najciekawsze. W Łodzi organizowane są bezpłatne wycieczki ich szlakiem. Jednak moim zdaniem dużą frajdę sprawia odkrywanie ich na własną rękę, bez szczególnego pośpiechu. Jeśli nie dysponujecie czasem poszukajcie murali w ścisłym centrum Łodzi, w okolicy Piotrkowskiej i w bocznych uliczkach, w pobliżu OFF Piotrkowska.  Marta
Najpopularniejszy łódzki mural przy Piotrkowskiej fot. SoShe.pl

   Zastanawiacie się, jak zwiedzać Łódź? Możliwości jest wiele. Co powiecie na wędrówkę szlakiem tutejszych murali?  Wystarczy spędzić tu kilka dni, by zauważyć, że miasto związane z filmem ma do zaproponowania znacznie więcej niż spacer po osławionej Piotrkowskiej i relaks w Manufakturze. Tu rządzi sztuka, a Łódź to raj dla wielbicieli ulicznego street art'u.  Pierwsze wielkoformatowe malowidła na łódzkich kamienicach i blokach pojawiały się jeszcze w czasach PRL-u. Wciąż znaleźć można pamiątki po tamtych czasach, w sumie ok. 40 malowideł. Obok nich już lata temu pojawiły się nowe, zmieniając szare i ponure ściany w kolorowe, ciekawe obrazy. Ożywiły przestrzeń publiczną. Łódzka galeria pod gołym niebem wciąż się rozrasta. Kolorowych murali regularnie przybywa, pojawiają się jak grzyby po deszczu. Do tego stopnia, że wielkoformatowe malarstwo stało się wizytówką miasta. Niedawno powstał tu nawet pierwszy w Polsce i jeden z trzech na świecie mural trójwymiarowy (przy ul. Pomorskiej 93), który najlepiej oglądać po założeniu specjalnych okularów polaryzacyjnych.   Łódź z sukcesem wypromowała się jako miasto murali, chociaż ich liczba nie jest największa w kraju. Tutejsze dzieła wyróżniają się rozmiarami i tematyką. Część malowideł  nawiązuje do otoczenia, inne mają kontekst historyczny. Ich autorami są artyści z całego świata.   Mural „Łódź”, Piotrkowska 152 jest najstarszym wielkoformatowym muralem, jaki tu powstał (nie licząc czasów PRL-u). Co więcej, kiedy go malowano w 2001 roku, był największym muralem na świecie.  Przejście szlakiem tutejszych murali wymaga czasu i trudno podczas jednego spaceru zobaczyć wszystkie, nawet najciekawsze. W Łodzi organizowane są bezpłatne wycieczki ich szlakiem. Jednak moim zdaniem dużą frajdę sprawia odkrywanie ich na własną rękę, bez szczególnego pośpiechu. Jeśli nie dysponujecie czasem poszukajcie murali w ścisłym centrum Łodzi, w okolicy Piotrkowskiej i w bocznych uliczkach, w pobliżu OFF Piotrkowska.  Marta
fot. SoShe.pl

   Zastanawiacie się, jak zwiedzać Łódź? Możliwości jest wiele. Co powiecie na wędrówkę szlakiem tutejszych murali?  Wystarczy spędzić tu kilka dni, by zauważyć, że miasto związane z filmem ma do zaproponowania znacznie więcej niż spacer po osławionej Piotrkowskiej i relaks w Manufakturze. Tu rządzi sztuka, a Łódź to raj dla wielbicieli ulicznego street art'u.  Pierwsze wielkoformatowe malowidła na łódzkich kamienicach i blokach pojawiały się jeszcze w czasach PRL-u. Wciąż znaleźć można pamiątki po tamtych czasach, w sumie ok. 40 malowideł. Obok nich już lata temu pojawiły się nowe, zmieniając szare i ponure ściany w kolorowe, ciekawe obrazy. Ożywiły przestrzeń publiczną. Łódzka galeria pod gołym niebem wciąż się rozrasta. Kolorowych murali regularnie przybywa, pojawiają się jak grzyby po deszczu. Do tego stopnia, że wielkoformatowe malarstwo stało się wizytówką miasta. Niedawno powstał tu nawet pierwszy w Polsce i jeden z trzech na świecie mural trójwymiarowy (przy ul. Pomorskiej 93), który najlepiej oglądać po założeniu specjalnych okularów polaryzacyjnych.   Łódź z sukcesem wypromowała się jako miasto murali, chociaż ich liczba nie jest największa w kraju. Tutejsze dzieła wyróżniają się rozmiarami i tematyką. Część malowideł  nawiązuje do otoczenia, inne mają kontekst historyczny. Ich autorami są artyści z całego świata.   Mural „Łódź”, Piotrkowska 152 jest najstarszym wielkoformatowym muralem, jaki tu powstał (nie licząc czasów PRL-u). Co więcej, kiedy go malowano w 2001 roku, był największym muralem na świecie.  Przejście szlakiem tutejszych murali wymaga czasu i trudno podczas jednego spaceru zobaczyć wszystkie, nawet najciekawsze. W Łodzi organizowane są bezpłatne wycieczki ich szlakiem. Jednak moim zdaniem dużą frajdę sprawia odkrywanie ich na własną rękę, bez szczególnego pośpiechu. Jeśli nie dysponujecie czasem poszukajcie murali w ścisłym centrum Łodzi, w okolicy Piotrkowskiej i w bocznych uliczkach, w pobliżu OFF Piotrkowska.  Marta
fot. SoShe.pl

   Zastanawiacie się, jak zwiedzać Łódź? Możliwości jest wiele. Co powiecie na wędrówkę szlakiem tutejszych murali?  Wystarczy spędzić tu kilka dni, by zauważyć, że miasto związane z filmem ma do zaproponowania znacznie więcej niż spacer po osławionej Piotrkowskiej i relaks w Manufakturze. Tu rządzi sztuka, a Łódź to raj dla wielbicieli ulicznego street art'u.  Pierwsze wielkoformatowe malowidła na łódzkich kamienicach i blokach pojawiały się jeszcze w czasach PRL-u. Wciąż znaleźć można pamiątki po tamtych czasach, w sumie ok. 40 malowideł. Obok nich już lata temu pojawiły się nowe, zmieniając szare i ponure ściany w kolorowe, ciekawe obrazy. Ożywiły przestrzeń publiczną. Łódzka galeria pod gołym niebem wciąż się rozrasta. Kolorowych murali regularnie przybywa, pojawiają się jak grzyby po deszczu. Do tego stopnia, że wielkoformatowe malarstwo stało się wizytówką miasta. Niedawno powstał tu nawet pierwszy w Polsce i jeden z trzech na świecie mural trójwymiarowy (przy ul. Pomorskiej 93), który najlepiej oglądać po założeniu specjalnych okularów polaryzacyjnych.   Łódź z sukcesem wypromowała się jako miasto murali, chociaż ich liczba nie jest największa w kraju. Tutejsze dzieła wyróżniają się rozmiarami i tematyką. Część malowideł  nawiązuje do otoczenia, inne mają kontekst historyczny. Ich autorami są artyści z całego świata.   Mural „Łódź”, Piotrkowska 152 jest najstarszym wielkoformatowym muralem, jaki tu powstał (nie licząc czasów PRL-u). Co więcej, kiedy go malowano w 2001 roku, był największym muralem na świecie.  Przejście szlakiem tutejszych murali wymaga czasu i trudno podczas jednego spaceru zobaczyć wszystkie, nawet najciekawsze. W Łodzi organizowane są bezpłatne wycieczki ich szlakiem. Jednak moim zdaniem dużą frajdę sprawia odkrywanie ich na własną rękę, bez szczególnego pośpiechu. Jeśli nie dysponujecie czasem poszukajcie murali w ścisłym centrum Łodzi, w okolicy Piotrkowskiej i w bocznych uliczkach, w pobliżu OFF Piotrkowska.  Marta
fot. SoShe.pl

   Zastanawiacie się, jak zwiedzać Łódź? Możliwości jest wiele. Co powiecie na wędrówkę szlakiem tutejszych murali?  Wystarczy spędzić tu kilka dni, by zauważyć, że miasto związane z filmem ma do zaproponowania znacznie więcej niż spacer po osławionej Piotrkowskiej i relaks w Manufakturze. Tu rządzi sztuka, a Łódź to raj dla wielbicieli ulicznego street art'u.  Pierwsze wielkoformatowe malowidła na łódzkich kamienicach i blokach pojawiały się jeszcze w czasach PRL-u. Wciąż znaleźć można pamiątki po tamtych czasach, w sumie ok. 40 malowideł. Obok nich już lata temu pojawiły się nowe, zmieniając szare i ponure ściany w kolorowe, ciekawe obrazy. Ożywiły przestrzeń publiczną. Łódzka galeria pod gołym niebem wciąż się rozrasta. Kolorowych murali regularnie przybywa, pojawiają się jak grzyby po deszczu. Do tego stopnia, że wielkoformatowe malarstwo stało się wizytówką miasta. Niedawno powstał tu nawet pierwszy w Polsce i jeden z trzech na świecie mural trójwymiarowy (przy ul. Pomorskiej 93), który najlepiej oglądać po założeniu specjalnych okularów polaryzacyjnych.   Łódź z sukcesem wypromowała się jako miasto murali, chociaż ich liczba nie jest największa w kraju. Tutejsze dzieła wyróżniają się rozmiarami i tematyką. Część malowideł  nawiązuje do otoczenia, inne mają kontekst historyczny. Ich autorami są artyści z całego świata.   Mural „Łódź”, Piotrkowska 152 jest najstarszym wielkoformatowym muralem, jaki tu powstał (nie licząc czasów PRL-u). Co więcej, kiedy go malowano w 2001 roku, był największym muralem na świecie.  Przejście szlakiem tutejszych murali wymaga czasu i trudno podczas jednego spaceru zobaczyć wszystkie, nawet najciekawsze. W Łodzi organizowane są bezpłatne wycieczki ich szlakiem. Jednak moim zdaniem dużą frajdę sprawia odkrywanie ich na własną rękę, bez szczególnego pośpiechu. Jeśli nie dysponujecie czasem poszukajcie murali w ścisłym centrum Łodzi, w okolicy Piotrkowskiej i w bocznych uliczkach, w pobliżu OFF Piotrkowska.  Marta
fot. SoShe.pl


Mural przy Piotrkowskiej 152 jest najstarszym wielkoformatowym muralem, jaki tu powstał (nie licząc czasów PRL-u). Co więcej, kiedy go malowano w 2001 roku, był największym muralem na świecie.

Przejście szlakiem tutejszych murali wymaga czasu i trudno podczas jednego spaceru zobaczyć wszystkie, nawet najciekawsze. W Łodzi organizowane są bezpłatne wycieczki ich szlakiem. Jednak moim zdaniem dużą frajdę sprawia odkrywanie ich na własną rękę, bez szczególnego pośpiechu. Jeśli nie dysponujecie czasem poszukajcie murali w ścisłym centrum Łodzi, w okolicy Piotrkowskiej i w bocznych uliczkach, w pobliżu OFF Piotrkowska.

Marta

0 komentarze: